Poweselne refleksje

POWESELNE REFLEKSJE

W zeszłą sobotę, miałam zaszczyt brać udział w przepięknej uroczystości zaślubin. Zawsze, podczas takich imprez obiecuję sobie, że spaczenie zawodowe odłożę na bok i będę się wyłącznie dobrze bawić. Rzadko się to sprawdza, bo kłujące w oczy wpadki same proszą się o uwagę. Zwykle w takich momentach staram się zagryzać wargi i nie wczuwać się w rolę organizatora powtarzając sobie, że jestem tylko gościem..

Jak było tym razem? Zadziwiająco świetnie!

Zacznę od tego, że sama ceremonia w kościele była wyjątkowym zjawiskiem. Ksiądz ze szczerym poczuciem humoru zjednoczył przemową wszystkie obecne małżeństwa, a sama Para Młoda obdarzona została przez kapłana spokojem,

opieką i dobrym słowem. Naprawdę miło. Kościół przystrojony skromnie, oprawa muzyczna znośna, choć wykonanie piosenki Alleluja wywołało małe ciarki na skórze i z tego, co widziałam nie tylko mojej. Po wyjściu z kościoła oczywiście był czas na życzenia i prezenty. Dużo śmiechu i wzruszeń. Jedynym minusem tej sytuacji była kolejna przyszła Para Młoda w kolejce do ołtarza, goście mieszali się ze sobą, ale rozumiem – są rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Sala weselna ładna, jedzeniu też niczego nie brakowało.

Ale na co tak naprawdę chciałam zwrócić uwagę, co spowodowało, że to przyjęcie zapadnie mi długo w pamięci? To atmosfera. Czułam się jak podczas wielkiego greckiego wesela. Tłumy trzymających się za ręce ludzi tańczyło wokół stołu Pary Młodej. Czerpali garściami te wspaniałe chwile, oni zjednoczyli się w tańcu. Całe wesele wyglądało jak słowiańskie rytuały, obrzędy weselne, coś czego w wielkich nadętych miastach już się nie uprawia. A więc przyszli Państwo Młodzi – najlepszą i jedyną w swoim rodzaju oprawę ślubu nie stworzą Wam najdroższe kryształki, zaproszenia, etc. -czarodziejski klimat tworzycie Wy i zaproszeni goście. Zadbajcie o nich dobrze, a oni odwzajemnią się z podwójną siłą zostawiając Wam jedno z najmilszych wspomnień.

Karolina

Nasze Wesele - portal ślubny

No Comments Yet.

Leave a reply