Budżet

BUDŻET

Obiecaliśmy Wam ostatnio wpis o planowaniu budżetu ślubnego. A więc, poniżej krótki poradnik ślubny – efekt moich obserwacji Młodych Par w zderzeniu z doświadczeniem własnym

Na pewno macie już wizję swojego ślubu i wesela. Świetnie! Na pewno macie też ustaloną kwotę, którą możecie wydać, a jak znam życie jesteście gotowi ją delikatnie przekroczyć, ale tak naprawdę wolelibyście przyoszczędzić.  Skąd ja to znam

Ustalenie realnych kosztów to już połowa sukcesu. Przygotujcie się do tego najlepiej jak potraficie, porozmawiajcie ze znajomymi, może kogoś polecają, może znają potrzebnych Wam podwykonawców.

No dobra! Od czego zaczynamy?

Ustalamy kwotę realną czyli Wasze maksimum. To suma, której krawędzie są już tak napięte, że naprawdę nie możecie wydać grosza więcej. Macie ją? Uff..

Wyobraźmy sobie, że planowanie Waszego wesela to taki projekt budowy domu. Wiemy, że musimy kupić cegły, dach, podłogi, ale zawsze chcemy więcej i więcej, szczególnie, kiedy przychodzi czas na wykończenia, czyli to, co tak naprawdę widoczne jest dla oka – dodatki – smaczki, które dostrzegą goście i kochają wszystkie kobiety.

Ok, do brzegu – w trakcie planowania robimy tak naprawdę dwa budżety:

  • BUDŻET WSTĘPNY

Absolutnie obowiązkowy. Spisujemy podwykonawców (np. dwa, trzy zespoły, które nam się podobają, kilka lokali, etc.) w jednym pliku, ceny naszych poszczególnych pozycji obowiązkowych (menu, obrączki, itd.) oraz pomysłów. Polecam robić to w Excelu, bo „sam” liczy i można tworzyć tabele.

Najlepszym rozwiązaniem jest oszacowanie w procentach, ile powinniśmy wydać na poszczególne pozycje:

- Przyjęcie weselne, w tym tort, alkohol, ciasta no i oczywiście menu – to zazwyczaj około 50% kwoty przeznaczonej na wesele

Nasze Wesele Agencja Ślubna Warszawa

- Koszty ceremonii – moim zdaniem 1 – 2 %

- Kwiaty – 7%-9%

- Rozrywka/muzyka – 10%

- Foto/video – 12%

- Obrączki – 3%

- Ubiór – 10%

- Transport – 2%

- Pozostałe – około 4%

Przy powyższym założeniu, możemy już śmiało lawirować w ofertach, bo wiemy już, na ile możemy sobie pozwolić, i na ile możemy naginać ceny podwykonawców. Moja dobra rada – negocjujcie ceny. Zawsze rozmawiajcie z usługodawcą, nawet jeżeli nie zejdzie z ceny to jest szansa, że cos doda od siebie w cenie już ustalonej. Nie bójcie się walczyć o swoje, macie do tego absolutne prawo. Co ważnego jeszcze się dowiedzieliśmy? Wiemy już ile pieniędzy możemy wydać na całe przyjęcie (salę, menu, alkohol). To już naprawdę sporo!

  1. BUDŻET WŁAŚCIWY

Czyli jeszcze większa przyjaźń z Excelem  i tu już śmiało znajdziecie w Internecie szereg gotowców/pomocników, (*u nas tez niebawem się pojawią). W budżecie właściwym umieszczamy wszystkie nasze wydatki – WSZYSTKIE – od najmniejszego kwiatka do sukni. Pamiętajcie, że cały czas Wasze koszty zderzacie z budżetem wstępnym, aby nie popłynąć zbytnio z marzeniami.

Bardzo dobrym pomysłem, który pozwoli Wam zaoszczędzić czas jest stworzenie dodatkowych kolumn, gdzie wpiszemy daty zaliczek, telefony kontaktowe do podwykonawców, wszystkie terminy i ustalenia.

Na takiej solidnej bazie naprawdę planuje się wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie finansowo. Poza tym nabieracie sporego doświadczenia do zarządzania Waszym małżeńskim budżetem domowym

Ostatnie zdanie ode mnie w tym temacie. Jeżeli Wasz budżet pęka w szwach, czasem warto poszukać rzeczy, które możecie zrobić sami, we własnym projekcie możecie ozdobić dom, wykonać winietki, zaproszenia. Może Twoja przyjaciółka zrobi Ci makijaż? Jeżeli jesteście pewni, że własnymi siłami możecie osiągnąć podobny, a nawet lepszy rezultat – ryzykujcie – gwarantuję Wam ogromną satysfakcję.

Comments are closed.